Polish Fighter Cup, Szczecin 09.11.2019.jpgW dniu 09.11.2019 w Szczecinie zawodnicy naszego klubu brali udział w kolejnej edycji turnieju Polish Fighter Cup. W zawodach brało udział ponad 300 zawodników z 51 klubów z całego kraju. Patronat nad zawodami objął Polski Związek Kickboxingu. KS Mistral na te zawody wybrał się 11-osobowym składem (9 zawodników i 2 trenerów). Nasi zawodnicy spisali się znakomicie zdobywając 5 medali w tym: 1 złoty oraz 4 brązowe.

  • Roman Bushchak - I miejsce senior -79kg
  • Kacper Pietrak - III miejsce senior-79kg
  • Natalia Jęczek - III miejsce junior -65kg
  • Mateusz Lędźwa - III miejsce senior -84kg
  • Michał Kuźma - III miejsce senior -63kg

W rozwinięciu wiadomości kilka zdań o naszych zawodnikach i ich walkach podczas zawodów.

Tym razem dla odmiany zaczniemy od tych, którzy wrócili bez medalu.

Dla Michała Miąsko (kadet starszy +69kg) był to debiut na zawodach i do tego bardzo udany! Każdy miał obawy czy walka nie skończy się przed czasem bo co prawda Michał ma już duże umiejętności oraz na treningach ćwiczymy tylko i wyłącznie z lepszymi i starszymi od siebie kolegami ale na zawodach jeszcze nigdy nie startował. A wiadomo podczas zawodów dochodzi stres i niejednokrotnie długi czas oczekiwania na walki co dla debiutanta może być mocno demotywujące. Do tego zawody to nie sparing i walczy się naprawdę mocno. No i nas zaskoczył! Wygrał pierwszą walkę z dużo większym od siebie przeciwnikiem i to w jakim stylu. Mądrze walczył, punktował krótkimi kombinacjami, nie wdawał się w długie i niepotrzebne wymiany, które zabierają dużo sił. Zmieniał często kierunki poruszania przez co były momenty, że przeciwnik był kompletnie bezradny. Pierwszą walkę wygrał jednogłośnie na punkty. W drugiej walce Michała zaprezentował ten sam styl ale przeciwnik był zdecydowanie bardziej doświadczony i wywierał dużo większą presję. Walka była bardzo twarda z mocnymi wymianami z obu stron. Michał przegrał na punkty ale wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, że postawił tak wysoko poprzeczkę zawodnikowi, który jest podopiecznym trenera kadry kraju w kickboxingu.

Marcin Zasada (senior -69kg) także na tych zawodach debiutował. Marcin od czasu kiedy rozpoczął swoją przygodę z treningami zrobił bardzo duży postęp. Widać to było podczas treningów i sparingów klubowych. Walczy twardo, dobrze się rusza i balansuje, do tego nie boi się przyjmować ciosów. Tak też było w pierwszej walce, w której Marcin trafił na utytułowanego zawodnika ze Szczecina. Marcin ruszył do przodu od samego początku. Umiejętności i woli walki nie zabrakło tylko doświadczenia. Przeciwnik za każdym razem kiedy tracił punkt kontrował z nawiązką i kiedy wydawało się, że Marcin może zmienić przebieg walki i przejąć inicjatywę to przeciwnik szybko odpowiadał i odrabiał stracone punkty. Marcin wyszedł do swojego przeciwnika bez strachu i zaprezentował to do czego nas przyzwyczaił na treningach. Walka przegrana ale debiut na zawodach bardzo udany.

Łukasz Kadłubiec (senior -79kg) wrócił we wrześniu na treningi po dłuższej przerwie. Łukasz miał już kilka startów w zawodach taekwon-do oraz na Polish Fighter Cup w 2017 roku. Jest to typ zawodnika bardziej statycznego, mocno kopiącego i uderzającego. W pierwszej walce trafił na bardzo mocnego przeciwnika, który był piekielnie silny i prezentował podobny styl walki. Chłopaki od pierwszych sekund poszli na mocne wymiany i nie ma się co rozpisywać bo tak wyglądały dwie rundy. Mocne ciosy i kopnięcia z obu stron spowodowały, że sędzia co chwilę musiał przerywać walkę. W połowie drugiej rundy Łukasz opadł z sił i przeciwnik zaczął przejmować inicjatywę. Nasz zawodnik przegrał walkę na punkty z zawodnikiem, który doszedł do finału (w finale uległ naszemu Romkowi) ale jego przeciwnik zostawił dużo zdrowia na macie podczas tej walki.

Dawid Borowski (senior -79kg) podobnie jak Łukasz wrócił do treningów po przerwie, ale ponad dwuletniej. Od września rozpoczął sumienie i intensywnie trenować Dawid od samego początku miał bardzo ciężką przeprawę. Wygrał dwie pierwsze walki na punkty z bardzo mocnymi zawodnikami. Walczył mądrze nie wdając się w zabierające siłę wymiany, walczył z kontry i cały czas był bardzo ruchliwy przez co przeciwnicy nie mogli odrabiać punktów po szybkich i krótkich akcjach Dawida. Dwie bardzo ciężkie walki, które kosztowały dużo sił naszego zawodnika. Było to widać w trzeciej walce o wejście do finału gdzie musiał stoczyć pojedynek z przeciwnikiem Łukasza. W końcówce brakło sił przez co Dawid zaczął tracić punkty i musiał uznać wyższość swojego przeciwnika. W walce o trzecie miejsce spotkał się z klubowym kolegą Kacprem Pietrakiem. Chłopaki mimo, że na co dzień razem trenują postanowili, iż nie będzie taryfy ulgowej i przez dwie rundy mocno się okładali. Dawid przegrał na punkty przez niejednogłośną decyzję sędziów i zajął najbardziej nielubiane czwarte miejsce.

III miejsce - Mateusz Lędźwa (senior -84kg). Mateusz swoją pierwszą walkę wygrał na punkty ale kosztowała go ona dużo sił.  Było to widać w kolejnej walce gdzie trafił na zawodnika z Kurzętnika, który jest aktualnym Mistrzem Polski i brązowym medalistą Akademickich Mistrzostw Europy w kickboxingu. Przeciwnik nie dość, że był bardzo wymagający to do tego miał wolny los.  Walka z Mateuszem była jego pierwszą. Mateuszowi brakło już sił w końcówce i przeciwnik zaznaczył swoją przewagę punktową. Mateusz swoją walkę o trzecie miejsce wygrał zdecydowanie na punkty kontrolując ją od samego początku do końca. Szkoda ponieważ gdyby los okazał się łaskawszy to Mateusz spokojnie mógł dojść do finału i tam spotkać się z zawodnikiem z Kurzętnika.

III miejsce - Michał Kuźma (senior -63kg).  Michał to zawodnik, w którym drzemie wielki potencjał. Mimo, że jest seniorem to może jeszcze wiele się nauczyć. Rusza się jak karabin maszynowy, jest bardzo niewygodnym i twardym przeciwnikiem ale jak u wielu zawodników brakuje mu doświadczenia, które tak się przydaję w kluczowych momentach walki. Było to widać podczas zawodów. To doświadczenie, którego brakuje jest wręcz kluczowe kiedy trzeba odrobić stracone punkty lub „dowieźć” zdobytą przewagę do końca.

III miejsce – Natalia Jęczek (junior -65kg). Natalia to zawodniczka, która mimo młodego wieku ma już na koncie kilkanaście startów w zawodach. Mocno kopie i uderza do tego ma niesamowitą gibkość i nie boi się walczyć. Ma natomiast jeden minus, który staramy się od dłuższego czasu wyeliminować ale o tym za chwilę… Początek walki piękny. Nati od razu trafiła kilkoma kopnięciami w głowę i tułów. Przeciwniczka mimo to napierała ale Natalia dobrze się poruszała i punktowała więc byliśmy spokojni o wynik.  Niestety pojawił się minus, o którym wyżej wspominaliśmy – Natalia czasami na zawodach potrafi w momencie stanąć i się nie poruszać. Jakby ktoś wcisnął „enter” włączył inny program.  Zupełnie inna zawodniczka niż na początku. Wynik zaczął się zmieniać i przeciwniczka zaczęła odrabiać stracone punkty. Natalia straciła zdobytą przewagę i przegrała swoją walkę. Wielka szkoda. Wiemy, że gdy tylko popracuje i zmieni swój mankament to będzie poza zasięgiem dla wszystkich zawodniczek w swojej kategorii ;)

III miejsce – Kacper Pietrak (senior -79kg). Kacper startował w seniorach ale jest jeszcze juniorem! Razem z Romkiem mieli startować w kategorii junior -79kg ale z racji tego, że poza nimi był tylko jeden przeciwnik postanowili wystartować w seniorach. Nie po to jechali 500km żeby walczyć tylko ze sobą bo walczą na co dzień podczas treningów. No i juniorzy „pozamiatali” w seniorach! Kacper wygrał wyraźnie dwie pierwsze walki. Długie nogi sprawiły, że „Bocian” doskonale trzymał na dystans swoich przeciwników skutecznie punktując. O wejście do finału Kacper przegrał z Romkiem. Jak wyżej pisaliśmy w walce o trzecie miejsce pokonał na punkty klubowego kolegę Dawida Borowskiego.

I miejsce - Roman Bushchak (senior -79kg). Tak naprawdę jeszcze junior. Co tu dużo pisać. Romek swoje walki rozegrał spokojnie jak profesor. Doskonale czyta walkę, ciągle ją kontroluje, nie podpala się i nie traci głowy w trudnych momentach. Rusza się, nie traci sił na grad niecelnych ciosów. Słucha podpowiedzi z narożnika. W połączeniu z jego systematyką, zaangażowaniem i wytrwałością sprawia to, że staje się co raz lepszym zawodnikiem. Pokazał to w finale gdzie ustępował fizycznie swojemu przeciwnikowi a mimo to wygrał zdecydowanie. Udowodnił, że aby sięgać po najwyższe trofea trzeba być zawodnikiem kompletnym i wytrwałym.

Reasumując Polish Fighter Cup jest bardzo wymagającym turniejem, w którym biorą udział czołowe kluby z całego kraju. Kategorie są licznie obsadzone przez co bardzo ciężko się przebić do strefy medalowej. Tym bardziej cieszy tak dobry wynik naszych zawodników oraz ich postawa podczas walk.

Gratulacje dla wszystkich zawodników!

« wróć

facebook

Następne zawody

MISTRAL WINTER CUP

Wojkowice, 14.12.2019 r.

Mistral Winter Cup, Wojkowice 14.12.2019 - plakat 30.11.2019a.jpg

tyg
dni
godz
min
sek

Współpraca

pzkb-logo.jpgLogo Taekwondo ITF.jpg

Ciekawe strony

5 palcowAZ-COM Mistral Camp.jpg logo.jpg

Miasta oraz Gminy współfinansujące i wspierające działania Klubu Sportowego Mistral

dąbrowa górnicza herb.jpg

Dąbrowa Górnicza

herb_bedzin.jpg

Powiat Będziński

wojkowice herb.jpg
Wojkowice

herb psary (1).jpg
 
Gmina Psary

 

 

b3_PLAKAT copy.jpg